To społeczne ciało złożone z autorytetów - b. polityków, czterech b. prezydentów, w tym Aleksandra Kwaśniewskiego, biznesmenów, twórców, którzy wydali wojnę wojnie z narkotykami. Komisja powstała w krajach Ameryki Łacińskiej, gdzie wojna narkotykowa pochłonęła 60 tys. ofiar - tak po stronie narkotykowych karteli, jak stróżów prawa. Spowodowała też wzrost liczby narkomanów i wzrost narkotykowych fortun.

Politykę represji przewiduje uchwalona 50 lat temu ONZ-towska konwencja narkotykowa. W środę członkowie Komisji przekonywali tłumnie zgromadzonych słuchaczy debaty w "Gazecie", że nie łamiąc tej konwencji można równoważyć politykę represji polityką redukcji szkód. I łagodzić represje. To daje efekt: np. w Hiszpanii, która odeszła od ścigania za miękkie narkotyki, liczna uzależnionych od narkotyków twardych spadła.

Kwaśniewski: Polityka wojny poniosła fiasko
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej