Aleksandra Szyłło: W prywatnym żłobku we Wrocławiu malutkie dzieci były związywane, żeby nie przeszkadzały. Karmiono je na siłę, również wymiocinami. Za karę leżały w łóżeczkach bez materaca, na samych szczebelkach. Żłobkiem zajęła się prokuratura (jedna z opiekunek złożyła doniesienie na swoje koleżanki). Co będzie z tymi dziećmi?

Małgorzata Ohme: - Wyrządzono im krzywdę, zachwiane zostało ich poczucie bezpieczeństwa, potrzeba w tym wieku podstawowa. Ale ich rodzice na pewno nie powinni teraz myśleć, że "wszystko stracone", że powstała jakaś rana na psychice, której już nie da się zaleczyć. Tak nie jest. Teraz trzeba tylko postępować mądrze, co jest o tyle trudne, że emocje są ogromne.

Rodzice mają działać mądrze, czyli jak?

Tak, jak podpowiada instynkt: przytulać. Nie tylko w sensie dosłownym, ale też "przytulić" ewentualne lęki dziecka. Trzeba z nim dużo być, dawać mu swój czas, ciepło, cierpliwość. Zaakceptować, że może np. czuć lęk przez obcymi osobami. Nie zwalczać takich lęków na siłę.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej