Prezes SDP Krzysztof Skowroński wystąpił na konferencji PiS, podczas której partia przedstawiła kandydata na nowego premiera. Wtedy część członów SDP domaga się jego rezygnacji ze stanowiska.

Skowroński już zapowiedział, że rezygnować nie zamierza. Dlatego sprawą ma się zająć rzecznik dyscyplinarny warszawskiego SDP, który jeśli uzna, że doszło do naruszenie tych zasad, skieruje sprawę do Sądu Koleżeńskiego, a później zadecyduje Naczelny Sąd Dziennikarski. Dziennikarze wspierający Skowrońskiego uważają , że warszawski SDP tymi działaniami rozbija całą organizację.

- Państwo dzielicie Stowarzyszenie - wyrokował podczas konferencji w SDP Michał Karnowski z "Uważam Rze", założyciel serwisu Wpolityce.pl.

O motywach dotyczących usunięcia Skowrońskiego z SDP mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Krystyna Kurczab-Redlich, dziennikarka, reportażystka i wieloletnia korespondentka polskich mediów w Rosji. Jedna z kilkudziesięciu osób, które podpisały się pod listem wzywającym Skowrońskiego do rezygnacji z funkcji prezesa SDP.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej