Aleksandra Szyłło: Paraolimpiada w osobach niepełnosprawnych, które śledzą igrzyska w mediach rozbudziła zapewne marzenia: o aktywności, sportowej rywalizacji, przyjaciołach z drużyny. Mają szanse takie marzenia w Polsce spełniać?

Arkadiusz Jabłoński: Jeśli mieszkają w Warszawie, lub jednym z innych trzech największych polskich miast, ich szanse zdecydowanie rosną. W Warszawie na wózku wciąż w wiele miejsc się nie dostaniesz, ale jednak następuje poprawa: są integracyjne kluby sportowe i co - nie mniej ważne - jest coraz więcej autobusów niskopodłogowych, żeby do takiego klubu móc się dostać.
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej