W rozmowie z IAR Wałęsa mówi, że będzie chciał przekonać Władimira Putina do uwolnienia artystek.

Zostały one zatrzymane w marcu, kiedy zamieściły w internecie film, na którym widać, jak przed głównym ołtarzem w cerkwi Chrystusa Zbawiciela śpiewają ''Bogurodzico przegoń Putina".

Skazane przez sąd mają najbliższe dwa lata spędzić w kolonii karnej.

Wałęsa przyznaje, że uwolnienie artystek jest raczej niemożliwe. Ocenia, że postępowanie dziewczyn z PR było niedopuszczalne, nie powinny one używać miejsc religijnych do walki politycznej. Podkreśla jednak, że kobiety nie powinny być karane w ten sposób

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej