Jan Bury mówił, że decyzja jego partii zależy od tego, co powie dziś w Sejmie premier Donald Tusk. Poseł PSL oczekuje, że premier wyjaśni, jak działały organy państwowe wobec spółki Marcina P.

Jan Bury mówił, że sprawa syna Donalda Tuska, Michała, jest kwestią poboczną. Poseł PSL nie jest przekonany, czy komisja powinna się zająć tym wątkiem. Zdaniem Jana Burego, problem dotyczy funkcjonowania państwa i to nie tylko obecnie, lecz także kilka lat temu. "Tym powinna zająć się ewentualna komisja śledcza" - dodał.

Zdaniem Jana Burego, nie można zrzucać całej odpowiedzialności na prokuratora generalnego, gdyż wiele wskazuje na to, że zawiodło kilka instytucji publicznych.

Podczas dzisiejszego posiedzenia posłowie wysłuchają informacji premiera Donalda Tuska i prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta na temat działań instytucji państwowych w sprawie spółki Amber Gold. Do Sejmu zaproszono również prezesa NBP, szefa Komisji Nadzoru Finansowego oraz prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Po informacji odbędzie się debata, podczas której kluby będą miały 15-minutowe wystąpienia. Posłowie będą też mieli nieograniczoną możliwość zadania pytań. Na całość zarezerwowano 8 godzin.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej