Gowin zwołał konferencję prasową w Gdańsku, żeby przedstawić postępy w badaniu działań sądów, prokuratury i policji w sprawie prezesa Amber Gold. Na Marcinie P. ciążyło aż sześć wyroków za różne przekręty finansowe, większość w zawieszeniu. Mimo wyroków 28-latek zakładał kolejne firmy, m.in. właśnie Amber Gold.

- Pojawiają się zarzuty, że Marcin P. jako osoba skazana nie powinien zasiadać w zarządach i radach nadzorczych zakładanych przez siebie spółek. Rzeczywiście istnieje taki przepis, ale sądy rejestracyjne do tej pory nie mają obowiązku sprawdzać czy dana osoba figuruje w rejestrze karnym czy nie. Założeniem napisanej 10 lat temu ustawy było, że w interesie samej spółki leży to, by osoby ją reprezentujące nie były skazane. Ta filozofia się sprawdziła. Są setki tysięcy spółek i tylko kilka przypadków takich nadużyć - mówił w Gdańsku Gowin.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej