Kancelaria Prezydenta ogłosiła przetarg na prace renowacyjne czterech lwów, które znajdują się przed siedzibą prezydenta w Warszawie. Rzeźby są w opłakanym stanie: liczne pęknięcia i zadrapania, ubytki, ślady po wcześniejszych pracach renowacyjnych. Zgodnie z zaleceniem specjalistów odnowienie rzeźb powinno przebiegać w spokoju, w pracowni konserwacji zabytków - dlatego lwy na czas remontu znikną sprzed pałacu.

Przyczyn złego stanu lwów jest wiele: zanieczyszczenie powietrza, bliskość ulicy, posypywanie solą chodnika przed budynkiem i "wady techniczne konstrukcji postumentów" - jak napisali w raporcie konserwatorzy zabytków.



W raporcie znajdziemy również kilka ciekawych szczegółów dotyczących rzeźb: po pierwsze, gdy przeprowadzano rekonstrukcję łapy jednego z lwów zapomniano o... jednym z pazurów. Po drugie na grzbietach lwów wyryto dwie daty: 7 XI 1922 i 14 VII 1944, które zgodnie z zaleceniem konserwatora mają pozostać. Inne napisy będą usunięte.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej