Według relacji uczestników wtorkowe wyjazdowe posiedzenie klubu PO w podwarszawskiej Jachrance było burzliwe. Posłowie przez kilka godzin dyskutowali o strategii na najbliższe miesiące.

Premier powiedział, że nie planuje rekonstrukcji rządu jesienią, bo nie widzi na razie potrzeby wymiany ministrów - opowiada jeden z posłów. Jednak spotkanie zdominowały sprawy światopoglądowe - szczególnie kwestia in vitro. Na posiedzeniu klubu nie podjęto decyzji, który projekt w sprawie in vitro PO złoży w Sejmie - liberalny autorstwa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, dopuszczający mrożenie zarodków, czy konserwatywny Jarosława Gowina, zakazujący ich mrożenia. - Widać było, że większość klubu jest za projektem Kidawy-Błońskiej.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej