Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



O to, czy Jarosław Kaczyński nazywany jest w partii Kaczafim, zapytała swojego gościa Dominika Wielowieyska.

- Czytałem o czymś takim, ale powiedziałbym w najbardziej wulgarnych i antypisowskich wpisach na forach internetowych - odpowiedział Joachim Brudziński, wdając się w dyskusję o przezwisku prezesa.

- Ale gdzież tam! Przeczytałam to w "Uważam Rze", w największym tygodniku autorów niepokornych, bo tak jest napisane na pierwszej stronie, gdzie moim zdaniem przeważają zwolennicy IV RP - z uśmiechem odpowiedziała Wielowieyska.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej