- Jak bezkarni musieli czuć się ci ludzie, wiedząc, że było w tej sprawie śledztwo, robili to przez następne lata - mówi urzędnik Ministerstwa Finansów, ujawniając nam ustalenia wywiadu skarbowego w sprawie handlu brudną solą.

Donos

Pierwsze informacje o tej sprawie skarbówka dostała w maju 2002 r. Był to niepodpisany donos, że szkodliwa dla zdrowia tzw. sól wypadowa produkowana w Zakładach Azotowych "Anwil" we Włocławku jest kupowana przez kilka polskich spółek (podano listę), a następnie sprzedawana do zakładów mięsnych i mleczarskich jako sól spożywcza.
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej