Poinformował o tym w piątek premier Donald Tusk po rozmowie z min. Siemoniakiem. Rząd tak zrobi, ponieważ nie ma potrzeby utrzymywania dużych okrętów na Bałtyku, choć naciskają na to marynarka i załoga Stoczni Marynarki Wojennej. Przypomnijmy: Gawron, który miał być supernowoczesnym okrętem wojennym, jest budowany od przeszło dziesięciu lat. Do tej pory wydano na niego aż 402 mln zł, a jeszcze trzeba będzie dopłacić miliard na wyposażenie. Jak powiedział premier, nie ma sensu utrzymywania tego projektu nawet w formie uśpionej, czyli kontynuowania tylko niezbędnych prac, bo kosztuje to przeszło 30 mln zł rocznie.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej