W ubiegłym tygodniu obecny członek Rady Krzysztof Luft przypomniał w "Gazecie", że poprzednie KRRiT (zdominowane przez PiS) zgodziło się na odejście od społeczno-religijnego charakteru TV Puls. "Tamte decyzje KRRiT jednak nie stały się powodem oskarżeń o dyskryminację odbiorców katolickich" - napisał.

Słowa Lufta można odnieść m.in. do obecnych posłanek PiS: Elżbiety Kruk (przewodniczącej Rady w latach 2006-07) i Barbary Bubuli (członkini KRRiT w latach 2007-10). Obie zasiadają w sejmowej komisji kultury i środków masowego przekazu, obie protestują przeciwko dyskryminacji telewizji katolickich z powodu nieprzyznania miejsca TV Trwam na multipleksie cyfrowym MUX1.

Ale gdyby TV Puls zachował społeczno-religijny charakter, zgodny z pierwotną koncesją, nie można by dziś twierdzić, że na multipleksie nie ma nadawcy katolickiego. Bo TV Puls ma na nim miejsce, ale stracił chrześcijański profil (jednym z jego sztandarowych programów jest dzisiaj m.in. show pt. "Goło i wesoło").
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej