Pięcioletnia Anielka Brzychcy ma cukrzycę. Insulinę podaje jej przypięta do ciała pompa. Jak inne dzieci korzystające z tego urządzenia bierze tzw. szybko działające analogi insuliny. Co jakiś czas musi leżeć w szpitalu, np. przez infekcje wywołane wahaniami poziomu cukru we krwi. Dotychczas zawsze dostawała tę samą insulinę co w domu, ale teraz szpital będzie mógł podać jej tylko insulinę ludzką, bo cena analogu jest zbyt wysoka i nie będzie mógł jej kupić.

Mama Anielki sama kupiłaby analog i przyniosła do szpitala, ale to wykluczone, bo nie pozwala na to prawo.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej