"Gazeta" wielokrotnie opisywała nieprawidłowości w systemie spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej, potężnej instytucji finansowej. Prawie zawsze centrala, czyli KK SKOK, reagowała sądowymi pozwami. Procesy, w których Agorę, "Gazetę", dziennikarzy reprezentował często mec. Piotr Rogowski - zwykle przegrywała. Dwa lata temu uderzyła w prawnika. Oskarżenie radcy prawnego w karnym procesie ze słynnego artykułu 212 przewidującego karę więzienia za pomówienie było precedensem. Spór szedł o tytuł od redakcji do wypowiedzi mec. Rogowskiego w "Gazecie". Od początku było wiadomo, że to nie prawnik był autorem spornego tytułu.

We wrześniu ubiegłego roku KK SKOK przegrała proces w pierwszej instancji, a w ostatni piątek sąd okręgowy w Warszawie jej apelację uznał za oczywiście bezzasadną i utrzymał w mocy uniewinniający mec. Rogowskiego wyrok.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej