- Żaden chory nie powinien dostać leków ze zniżką, jeśli zjawi się w aptece z receptą, na której jest najmniejszy choćby błąd lub pieczątka "refundacja do decyzji NFZ" - zaapelowała wczoraj do farmaceutów Naczelna Rada Aptekarska (NRA).

Każdy aptekarz, który przyłączyłby się do protestu, miał oferować refundowane leki za 100 proc. ceny albo odsyłać chorych z powrotem do przychodni. Wielu pacjentów - szczególnie przewlekle chorych, których lekarstwa są drogie - wyszłoby z apteki z niczym.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej