Działo się to w postępowaniu o przeciek do mediów informacji ze śledztwa smoleńskiego prowadzonego przez poznańską prokuraturę wojskową.

Pod koniec grudnia media podały, że - by wykryć źródła informacji dziennikarzy (chronione tajemnicą dziennikarską) - prokuratura wydała postanowienia o sięgnięciu po wykazy połączeń Macieja Dudy z tvn24.pl i Cezarego Gmyza z "Rzeczpospolitej". A także prokuratora Marka Pasionka z Naczelnej Prokuratury Wojskowej (podejrzewanego o przeciek), wiceszefa tej prokuratury gen.
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej