Zapowiedział, że podczas głosowania wniosku PiS o odwołanie Bartosza Arłukowicza z funkcji ministra zdrowia, w klubie PSL będzie obowiązywała dyscyplina. Równocześnie zapewnił, że ludowcy nie będą bronić Arłukowicza wyłącznie z koalicyjnej lojalności. - Bronimy go też dla zasady, bo uważamy, że minister Bartosz Arłukowicz ma rację w tym sporze. Pamiętajmy, że dotyczy on także odpowiedzialności lekarzy - podkreślał polityk PS, który uważa, że Arłukowicz zachowuje się racjonalnie w tym sporze, bo broni budżetu.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej