Z pewnością było konsultowane z premierem Tuskiem, a zapewne także z prezydentem Komorowskim. Szkoda, że nie zostało wygłoszone wcześniej - wówczas nasza prezydencja zyskałaby na wyrazistości.

Sikorski opowiedział się za federalizacją Europy, i to w sposób bardziej wyrazisty i zdecydowany niż inni europejscy politycy, którym przypisuje się podobne projekty. Według niego w gestii narodowych rządów miałyby pozostać kwestie dotyczące tożsamości, religii, stylu życia, moralności publicznej i częściowo podatków, inne zaś podlegałyby regulacjom europejskim.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej