Z ulotkami w Sejmie protestowali dziś działacze ruchów rodziców: ze Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznik Praw Rodziców, Związku Dużych Rodzin 3+ i Stowarzyszenie Głos Rodziców. Chodzi o cięcia w ulgach prorodzinnych.

Rodzice obawiali się tego po prasowych przeciekach o treści exposé premiera, które częściowo potwierdzał wicepremier Waldemar Pawlak. Mówiło się tam o kasowania ulg podatkowych oraz becikowego. W ulotkach napisali "To wstyd oszczędzać na dzieciach". I wymienili: (co trzecie polskie dziecko żyje w biedzie (mamy najgorsze perspektywy demograficzne w całej Unii (Polska przeznacza najmniejszy procent PKB na wsparcie rodzin (progi uprawniające do zasiłków na dzieci są zamrożone od 7lat (drastycznie podniesiono opłaty za żłobki i przedszkola, ?  od stycznia ma wzrosnąć VAT na produkty dla dzieci.

- W Polsce nie wspiera się rodzin, polityka prorodzinna to mit - mówi Tomasz Elbanowski ze Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznik Praw Rodziców, w Europie co innego: w Czechach urlop macierzyński przysługuje nawet studentkom, w Wielkiej Brytanii nie ma VAT na produkty dla dzieci. Nawet na Ukrainie jest lepiej, bo becikowe na trzecie dziecko wynosi równowartość 40 tys. zł, a na Słowacji 3,6 tys., a u nas tysiąc złotych! A w Polsce po 1 tys. złotych na becikowe i odliczenie od podatku za każde dziecko.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej