Do tej pory zadania z tej sfery były rozbite między kilka ministerstw: MSWiA (e-administracja, społeczeństwo informacyjne), resort gospodarki (gospodarka elektroniczna, system rejestracji działalności gospodarczej przez internet), sprawiedliwości (e-sądy), zdrowia (e-recepta) czy Ministerstwo Edukacji Narodowej (informatyzacja szkół). Tymczasem skoordynowanie ich działań jest niezbędne.

Dostęp do szerokopasmowego internetu ma u nas ponad 60 proc. gospodarstw domowych. Nie najgorzej, ale średnia unijna to 70 proc., a kilka krajów (np. Holandia i Norwegia) osiągnęło poziom nawet 90 proc. Michał Boni podczas unijnej konferencji o e-administracji ''eGov2011PL'' w Poznaniu podkreślał wczoraj, że głównym zadaniem jego nowego resortu będzie spowodowanie, by administracja i państwo, wykorzystując możliwości cyfryzacji, były bardziej przyjazne człowiekowi.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej