Maj 2006. Na placu przed teatrem w Sieradzu odsłaniają pomnik Jana Pawła II. Jest ksiądz biskup Wiesław Mering, który przyjechał specjalnie z Włocławka, są radni i setki mieszkańców. Papież ma uniesioną dłoń - jakby wszystkich witał.

Teraz - w 2011 - nadszedł czas pożegnania.

- Przychodzili do mnie ludzie. Pytali: co to jest? Ale brzydki! Śmiali się. Dlatego pomnik zostanie wymieniony - mówi Jacek Walczak, prezydent Sieradza z Platformy Obywatelskiej. - Papież w obecnej formie psuje miastu wizerunek.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej