Potwierdza się zatem znana reguła, że po wyborach zwycięzcy wypadają lepiej niż w wyborach. 9 października w niedzielę wyborczą PO dostała niecałe 40 proc. głosów.

PiS wypadł nieznacznie gorzej niż w wyborach, w których zdobył prawie 30 proc. głosów. Trudno jednak tłumaczyć to efektem konfliktu wewnętrznego w partii Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ także w sondażach przedwyborczych TNS OBOP PiS miał wyniki gorsze niż później w prawdziwym głosowaniu.

Wśród mniejszych partii utrzymuje się hierarchia, którą znamy z wyborów do Sejmu.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej