Tatsiana Ravika i Walencin Stefanowicz wyjechali z Białorusi na początku sierpnia. Dowiedzieli się bowiem, że polska prokuratura przekazała do Mińska informacje na temat polskiego konta ich współpracownika Alesia Bialackiego, który w areszcie czeka na proces.

Wszyscy są działaczami Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiosna", największej takiej organizacji na Białorusi. Wiosna m.in. pomaga uczestnikom pacyfikowanych przez władze protestów i zbiera informacje o represjach.

Dane Bialackiego Mińskowi przekazali też Litwini. - Ale strona litewska, po tym jak się przyznała do błędu, o wszystkim nam opowiedziała: o kim i jakie informacje przekazali.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej