- Adam Darski zachowaniem na koncercie nie popełnił przestępstwa, bo to, co mówił o Kościele i zrobił z Biblią, było swoistą formą sztuki wpisaną w stylistykę grupy Behemoth. Darski występował tam jako wokalista, artysta i miał do tego prawo. A koncert został upubliczniony bez jego zgody. Sąd wbrew oczekiwaniom oskarżycieli nie zamierza wyznaczać na tym procesie granic wypowiedzi artystycznej - uzasadniał wyrok sędzia Krzysztof Więckowski.

Komentując wyrok Nergal w swoim profilu na Facebooku napisał:

Niewinny!

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej