Dyskusja o pomocy dla Grecji nie była łatwa, Rozmowy krajów strefy euro trwały wczoraj dziewięć godzin. Ostatecznie
do Grecji trafi 109 mld euro. - To jak najbardziej dobra wiadomość dla Polski i pierwszy krok w dobrym kierunku - komentował minister finansów Jacek Rostowski.
Zdaniem gościa Poranka Radia TOK FM "znaczy to, że problem grecki jest już rozwiązany". - Zrobiono znaczące kroki, żeby rozwiązać problemy Grecji, Irlandii i Portugalii. Można powiedzieć, że pierwszy raz od długiego czasu
strefa euro wyprzedza zagrożenia - chwalił minister Rostowski.
Znacznie mniej optymizmu mają inni ekonomiści. - Obawiam się, że za kilka tygodni, gdy w Atenach ludzie znów zaczną się buntować, rynki znów będą panicznie reagować
- ocenia główny ekonomista Invest Banku. Polska zrobiła swoje Jak mówił szef resortu finansów, Polska ma swój udział w pomocy dla Grecji. - Jako prezydencja zgłosiliśmy pomysł znaczącego obniżenia stóp procentowych od środków pomocowych dla Grecji, Irlandii, Portugalii. Tę inicjatywę zgłaszaliśmy wcześniej na wewnętrznych spotkaniach od jakiś 9 miesięcy. Bardzo się cieszę, że to zostało tak szybko przyjęte - powiedział Rostowski.
Zdaniem ministra finansów dzięki takiemu rozwiązaniu
Grecja ma szanse na wyjście "z pułapki zadłużenia". - Bez tej zmiany wszyscy byli pewni, że Grecja nie da rady. Dzięki bogu przecięto ten węzeł gordyjski - stwierdził gość TOK FM.
Agencje ratingowe ministrowi nie straszne Drugim ważnym krokiem na jaki zdecydował wczoraj euroland to "dość znacząca redukcja długów wobec banków". - Banki i inwestorzy prywatni stracą jakieś 20 proc. z tego, co już Grecji pożyczyli.
Jak na uchwalony pakiet dla Grecji zareagują rynki? Min. Jacek Rostowski nie obawia się oceny
agencji ratingowych. - Formalnie istnieje niebezpieczeństwo, że agencje poinformują o tym, że formalnie Grecja jest niewypłacana. Ale na tyle rozwiązano problem Grecji, Irlandii, Portugalii, że to już samo przez się nie przeleje się na inne kraje - oceniał szef resortu finansów.
Min. Rostowski chwalił decyzje krajów strefy euro, ale i zapowiedział, że nie można spocząć na laurach. - W ciągu kilku miesięcy będą musieli popracować nad tworzenie efektywnych i elastycznych programów pomocy, takich które wyprzedzają wydarzenia i uspokajają rynki - uważa gość Poranka Radia TOK FM. Zdaniem ministra jak realizować ten postulat kraje eurolandu mogą uczyć się od Międzynarodowego Funduszu Walutowego.