http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS postawi na popularność Jarosława Kaczyńskiego w sieci

k, PAP
2011-07-08, ostatnia aktualizacja 2011-07-08 10:17

PiS zapowiada, że w nadchodzącej kampanii wyborczej partii internet odegra znacznie większą rolę niż poprzednio. Politycy PiS nie zdradzają szczegółów kampanii, ale zapowiadają niespodzianki - chcą m.in. wykorzystać popularność Jarosława Kaczyńskiego w sieci.

Jarosław Kaczyński z młodzieżą
Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński z młodzieżą
ZOBACZ TAKŻE
Posłowie PiS, z którymi rozmawiała PAP zapowiadają, że zabiegając o wyborców będą wykorzystywać możliwości internetu. Zamierzają promować się m.in. przez prowadzenie wideoblogów czy za pomocą telewizji internetowej.

- Niewątpliwie internet to ważne medium, które umożliwi bezpośrednie dotarcie do milionów wyborców. Nie chcę jeszcze mówić o szczegółach. Poczekajmy na początek kampanii wyborczej - powiedział szef klubu i członek sztabu wyborczego PiS Mariusz Błaszczak.

Również Mariusz Kamiński, który zajmuje się w PiS-ie internetem, zapowiada, że w nadchodzącej kampanii sieć będzie odgrywała większą rolę niż przy poprzednich wyborach. - Ale nie można jej traktować w oderwaniu od innych elementów kampanii - podkreślił.

-Nie będę ujawniał wszystkich szczegółów naszej kampanii internetowej, mamy to wszystko bardzo dokładnie zaplanowane. Zawsze byliśmy pod tym względem pionierami, ale nie chcę ułatwiać życia konkurencji, w związku z tym nie będę wdawał się w szczegóły - zaznaczył Kamiński.

Jak dodał, PiS na pewno będzie wykorzystywać portal społecznościowy ugrupowania, czyli mypis.pl. - Tam jest już 18 tys. użytkowników, którzy aktywnie angażują się w kampanię wyborczą, w pomoc w zbieranie podpisów, organizowanie spotkań itd. Będziemy chcieli rozwijać tę formę i przez to mieć bezpośredni kontakt z wyborcami - mówił Kamiński.

Według niego istotnym punktem w kampanii będzie "prawicowa blogosfera".

- Chcemy wykorzystać potencjał i popularność Jarosława Kaczyńskiego w sieci. Najlepszym przykładem na nią jest to, że kiedy założył bloga, pierwszy jego wpis pobił od razu rekord Polski - nigdy wcześniej w historii Polski tak wiele osób nie weszło na jeden wpis na blogu - podkreślił poseł PiS.

- Mamy zaplanowany szereg akcji, na pewno będziemy też wprowadzać nowatorskie metody, które nie były dotąd wykorzystywane w kampaniach internetowych. Jeszcze nie raz zaskoczymy ciekawymi pomysłami - zapowiedział.

Kamiński podkreślił także, że PiS jest bardzo aktywne na Facebooku i Twitterze.

- Rozwijamy naszą społeczność. Bardzo wielu naszych zwolenników jest obecnych na tych portalach, odgrywamy tam dominującą rolę, ale będziemy chcieli się umocnić - podkreślił.

Pytany, czy zakazane w telewizji płatne spoty pojawią się teraz w internecie, Kamiński zaznaczył, że będzie to zależeć od strategii wyborczej. - Nie będę ujawniał szczegółów, ale akurat przenoszenie spotów telewizyjnych do internetu to żadna nowość - dodał. Według niego, rekord popularności w sieci pobił chyba spot Jarosława Kaczyńskiego "Do przyjaciół Rosjan" sprzed roku.

Zdaniem Kamińskiego, praca w sferze internetu nie angażuje wielkich zasobów ludzkich w partii. - Chciałbym, aby to było więcej - żartował. Podkreślił, że nie jest to również działalność "zbyt kosztowna".

Błaszczak zastrzegł, że jego ugrupowanie będzie korzystać z internetu głównie po to, aby dotrzeć do młodszych osób. - Wśród starszych ludzi internet tak popularny nie jest. Będziemy koncentrować się na wszystkich możliwych formach rozmowy z opinią publiczną - podkreślił.

Poseł PiS Tomasz Latos zaczął walkę o głosy zakładając kanał LatosTV na portalu You Tube i poselskiej stronie internetowej. - Moi współpracownicy, kilkanaście lat młodsi ode mnie namówili mnie do tego rodzaju działania. W telewizji będę pokazywał konferencje prasowe, spotkania w terenie, relacje z pracy w Sejmie, komentarz do bieżących wydarzeń - zapowiada.

Latos dodał, że nie zaniedba popularnych portali społecznościowych. - Działam na Facebooku. Mam ponad 2000 znajomych. To jest też jedna z form dotarcia z informacją o sobie - mówi.

Poseł Maks Kraczkowski powiedział PAP, że będzie korzystał z najważniejszych portali społecznościowych. Poseł będzie też prowadził wideobloga. - Wpadliśmy również na pomysł projektu odnotowywania na mojej stronie wszelkich miejsc, do których jeździmy. Każda osoba, która weźmie udział w spotkaniu wyborczym z moim udziałem, będzie miała możliwość obejrzenia swojego zdjęcia - podkreśla.

- Oprócz tego przy użyciu Google maps będziemy wskazywać miejsca, gdzie byliśmy - dodaje Kraczkowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 6
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':