Sprawdź aktualne notowania akcji JSW Debiut Jastrzębskiej Spółki Węglowej to finał czwartej oferty sprzedaży akcji w ramach programu skarbu państwa Akcjonariat Obywatelski. Wcześniej resort skarbu sprzedawał akcje
PZU, Tauronu i GPW. W sumie na akcje tych czterech spółek inwestorzy indywidualni złożyli 972 tys. zapisów!
Zobacz komentarz Adama Rucińskiego, doradcy inwestycyjnego:
Debiutowi zaszkodziła Portugalia Cena akcji wzrosła na debiucie do 140,5 zł. Oznacza to, że jeżeli ktoś zapisał się na maksymalny pakiet 75 akcji to zarobił 337,5 zł zł minus 19 - proc. podatek od zysków. Nadzieje były duże większe - niektóre analizy mówiły o 10-15 proc. wzroście.
W sumie wynik jest mniejszy niż wzrost na debiucie akcji BGŻ, które wzrosły o 4,2 proc. - a już ten wynik w opinii wielu analityków należało uznać za porażkę.
- Wczorajsza sesja w
USA była obiecująca. Ale 2 godziny przed jej końcem przyszło zaskoczenie ze strony agencji Moody's, która obniżyła rating Portugalii. To schłodziło sentyment do inwestycji i do kupowania akcji JSW na debiucie. Rynek boi się, że drogie obligacje Portugalii doprowadzą do eskalacji kryzysu w strefie euro na miarę drugiej Grecji - powiedział Krzysztof Zarychta z Domu Maklerskiego BDM.
Myślę, że gdyby nie historia z Portugalią moglibyśmy mówić teraz o 7-10 proc. wzroście. Jednak 3,3 proc. to nie musi być dziś ostatnie słowo akcji JSW. Być może włączenie się do
gry inwestorów z USA poprawi końcowy wynik podczas dzisiejszych notowań - dodaje Zarychta.
- Wygląda to na skoordynowaną akcje agencji ratingowych, które chcą osłabić euro. Moim zdaniem JSW jako spółka jest niezła. O jej zyskach będzie ważyła koniunktura, ale utrzymuję moje opinie o tym, że jeżeli debiut będzie poniżej 10 proc. to akcje należy trzymać, bo są perspektywy wzrostu kursu. Oczywiście zawsze będzie ważyła też koniunktura - powiedział Piotr Kuczyński, z firmy Xelion, Doradcy Finansowi.
Od godz. 10 w głównej sali notowań trwa uroczysty debiut JSW. Oprócz prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego w uroczystości bierze udział wicepremier
Waldemar Pawlak i minister skarbu Aleksander Grad. - Pada mit, że górnicy są przeciwko wejściu na giełdę. Dzięki takim ofertom stawiamy milowe kroki na drodze naszej transformacji - powiedział minister Skarbu Aleksander Grad.
Dziś minister może odetchnąć z ulgą, ale losy oferty akcji JSW ważyły się niemal do ostatniej chwili.
Pod koniec maja w wyniku protestów związkowców, którzy sprzeciwiali się prywatyzacji, wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak stwierdził, że
"każdą prywatyzację można zatrzymać".
Kiedy dwa tygodnie później po długich rozmowach wydawało się, że związkowcy godzą się na warunki spółki, niespodziewanie zerwali negocjacje i zapowiedzieli strajk - i to już po zatwierdzeniu prospektu emisyjnego.
Ostateczne porozumienie, które otworzyło JSW drogę na giełdę bez strajków załogi, podpisano 11 czerwca. Na jego mocy górnicy JSW dostaną 5,5-proc. podwyżki, 10-letnie gwarancje zatrudnienia i ekstra premię za ubiegły rok. Dodatkowo skarb państwa pozostanie większościowym akcjonariuszem na poziomie 50,1 proc., a w wolnym obrocie znajdować się będzie 33,1 proc. akcji spółki. Pracownicy spółki dostaną też pulę darmowych akcji.
Zobacz wypowiedź Przemysława Kwietnia, XTRADE BROKERS
Co z akcjami JSW? Trzymać? Dokupić? Sprzedać? Oferta akcji JSW była jedną z większych w tym roku w Europie - w sumie sprzedano akcje o wartości blisko 5,4 mld zł. Większość, bo około 43 proc. z 39 mln oferowanych akcji trafiło do polskich inwestorów instytucjonalnych, w szczególności do otwartych funduszy emerytalnych i funduszy inwestycyjnych, a około 30 proc. do inwestorów zagranicznych m.in. z Wielkiej Brytanii, USA, a także państw Bliskiego Wschodu. Jesienią JSW może wejść w skład indeksu największych spółek WIG20.
Każdy indywidualny mógł kupić od 5 do 75 akcji po 136 zł, czyli za pakiet minimalny trzeba zapłacić 730 zł, a maksymalny - 10 950 zł.
Zdaniem Krzysztofa Zarychty z Domu Maklerskiego BDM zysk w drugim kwartale może wynieść 750-800 mln zł netto. - Tego wyniku nie uda się osiągnąć w drugiej połowie roku w związku z korektą cen węgla koksującego, którego JSW jest największym producentem w Europie - mówi Krzysztof Zarychta.
- Dziś sytuację w związku z debiutem oceniłbym jako neutralną. Ci, którzy będą chcieli sprzedać akcje w trakcie którejś z pierwszych sesji, bez problemu znajdą chętnych na kupno wśród tych, którzy wstrzymywali się z zakupem w IPO właśnie z powodu obaw o strefę euro - mówi Roland Paszkiewicz, szef biura analiz w Centralnym Domu Maklerskim Pekao SA.
Protestujący liczą zyski Kurs akcji JSW śledzi też 61 tys. obecnych i byłych pracowników JSW, którzy dostali darmowe akcje pracownicze. Górnicy - w zależności od stażu pracy i grupy, do której zostali zakwalifikowani - dostali od 19 do 31 akcji JSW. Oznacza to, że w zależności od wyceny na giełdzie te pakiety mogą być warte 2-5 tys. zł.
Ponadto na zakup akcji zdecydowało się 7 tys. pracowników JSW, wśród nich wielu związkowców, którzy sprzeciwiali się upublicznieniu spółki.
Piotr Szereda, rzecznik komitetu protestacyjno-strajkowego, który negocjował porozumienie poprzedzające wejście spółki na giełdę, powiedział PAP, że związkowcy z JSW mają nadzieję, że "spółka będzie się piąć po drabinie giełdowej". Ocenił, że cena sprzedaży akcji JSW dla uprawnionych była satysfakcjonująca i świadczy o tym, że wartość JSW jest duża. "Mamy nadzieję, że wartość spółki jeszcze wzrośnie" - dodał Szereda. Zaznaczył jednak, że zainteresowanie akcjami JSW wśród pracowników spółki nie było duże jak na 22-tys. załogę.
Warto jednak wspomnieć, że wszyscy pracownicy JSW otrzymają też darmowe akcje spółki, a procedura ich przydziału nastąpi dopiero po debiucie giełdowym.