O jego śmierci doniosła w poniedziałek palestyńska gazeta "Al Ajam". Palestyńskie źródło cytowane przez Reutersa potwierdziło, że Abu Nidal zmarł w piątek "w tajemniczych okolicznościach".

65-letni przywódca organizacji Fatah-Rada Rewolucyjna miał wielu wrogów na wielu frontach. - W latach 70. i 80. był kimś w rodzaju ben Ladena, terrorysty, który maczał palce we wszystkim - mówi izraelski komentator Jossi Melman. - To najemnik, pracował dla tego, kto płacił - twierdzi przedstawiciel Organizacji Wyzwolenia Palestyny.

Zaczynał z Arafatem

Abu Nidal to pseudonim oznaczający "Ojca Walki". Urodził się w Jaffie w 1937 r. jako Sabri al Banna, syn zamożnego kupca palestyńskiego i jego ósmej żony. Cała rodzina uciekła z Jaffy w czasie pierwszej wojny izraelsko-arabskiej w 1948 r. Działalność terrorystyczną rozpoczął na początku lat 70. w Jordanii, u boku OWP Jasera Arafata. Gdy jednak Arafat postanowił poprawić swój image po masakrze na olimpiadzie Monachium, ich drogi się rozeszły. W 1974 r. OWP oskarżyła Abu Nidala o nadużycie władzy, sprzeniewierzenie pieniędzy i zaocznie skazała na karę śmierci. Odtąd działał na własną rękę jako przywódca Fatah-Rada Rewolucyjna liczącej w sile do 3 tys. osób. Przyciągał ekstremistów, dla których Arafat był za miękki.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej