http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dwaj chłopcy i Ania

Paweł Piotr Reszka
2011-06-14, ostatnia aktualizacja 2011-06-14 16:44

Znajomość Piotrka i Ani trwała sześć lat. Przez sześć lat ani razu nie usłyszał jej głosu
Znajomość Piotrka i Ani trwała sześć lat. Przez sześć lat ani razu nie usłyszał jej głosu
Rys. Anna Reinert

Nauczycielka Piotrka z technikum: - On jest jak bohater romantyczny. Zabił z miłości

Chłopak pierwszy

Komputer rodzice kupili sześć lat temu. Syn zaczynał wtedy naukę w prywatnym technikum hotelarskim. Teraz komputer zabrała policja. Piotrek jest tymczasowo aresztowany. Za zabójstwo grozi mu dożywocie.

Z pokoju Piotrka na ostatnim piętrze obskurnego wieżowca na obrzeżach Zamościa widać sąsiedni blok, a nieco bardziej na prawo komin elektrociepłowni. W samym pokoju - wersalka, segment z biurkiem, na którym stoi monitor, kilka płyt. Ani jednej książki, czasopisma, na ścianie ani jednego plakatu, sterylnie czysto. - No bo jak on cały czas był w tym komputerze, to go nie bardzo interesowało, co jest tu, na zewnątrz - mówi matka Piotrka.

- Mówiłam mu, że za dużo czasu spędza w internecie, ty już, dziecko, stałeś się uzależniony. Nie szukał znajomych w prawdziwym życiu. Nikt go nie odwiedzał, on też nigdzie nie chodził. Czasem pograł w piłkę z chłopakami z podwórka. Przyjaźnił się tylko z kuzynem, w podobnym wieku są. Nie raz myślałam, żeby mu odłączyć ten internet, były nawet momenty, że zabierałam klawiaturę lub myszkę. Ale niedługo oddawałam. Bo mówił, że uczyć się musi.

Piotrek stawał się wampirem. W internetowej grze BiteFight. Zdobywał krew, złoto, doświadczenie, broń. Przeżywał przygody.

Zakładam konto, wybieram login, ustawiam hasło. Ruszam zapolować. Na ekranie komputera sugestywna grafika. Podpis informuje: trafiasz do "obozu przemytników". "Niewyraźny, nerwowy szept i szybkie kroki budzą twoje zainteresowanie. Coś nadzwyczajnego dzieje się na podwórzu". Co masz zamiar zrobić? Czynności do wyboru: "Sprawdź"/"Podpal wszystko".

Idę dalej i zaraz spotyka mnie kolejna przygoda.

"Stara kobieta zatacza się na ciebie, wbija swoje kościste palce i jąkając się bredzi szalone rzeczy". Czynności do wyboru: "Idź dalej"/"Pożryj".

Pożarłem, czas w drogę.

"Podczas wędrówki przez gęsty i mroczny las twoje zainteresowanie wzbudza światełko przebłyskujące przez zarośla. To mała chata, ale kto mieszka w takim zapadłym pustkowiu?".

"Terroryzuj"/"Splądruj"/"Podpal wszystko".

Piotrek w grze założył swój klan wampirów, zaprosił do niego Anię. Teraz razem wędrowali w poszukiwaniu nowych przygód.

Bo Ania dla Piotrka była najważniejsza.

Poznał ją, nim jeszcze rodzice założyli mu internet. Banalnie. Dał ogłoszenie do telegazety. Szukał koleżanki. Przyszedł SMS. To była ona. Odpowiedział.

Na kartę do telefonu szło mu 30 zł miesięcznie, płacił z kieszonkowego. Rodzice - emeryci, wcześniej pracowali w budżetówce. Gdy miał już internet, kontakt z Anią był częstszy. Byli sobie bliscy.

Ania przysłała mu swoje zdjęcie.

Mama: - Nigdy nie odwiedzała go w domu żadna koleżanka, pewnie, że pytałam - jak to matka. Przecież to przystojny chłopak, proszę spojrzeć, zdjęcie w książeczce wojskowej, piękne oczy, długie rzęsy, szczupły, wysoki. Więc jak pytałam go o dziewczynę, to wzruszał ramionami. Na co mi dziewczyna? Albo nic nie odpowiadał.

Brat Piotrka: - Był bardzo wstydliwy, ma taką opryszczkę na twarzy, może to też go stresowało? Może sam siebie skreślił, że nie ma szans u dziewczyn? Nie raz go pytałem: wyrwałeś jakąś dupę ostatnio? No wiadomo, jak to brat brata. To się uśmiechał tylko i tyle.

Mama: - Nieraz siedział w nocy z komórką pod kołdrą, widziałam, jak ekran się świecił.

Prokuratorowi Piotrek powiedział, że kochał Anię, a ona kochała jego.

Źródło: Duży Format
  • 1
  • 1
  • 171 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    145 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':