Bankructwo brzmi groźnie, ale jest chyba najlepszym wyjściem dla WorldCom. Pozwoli ono uwolnić się spółce od znacznej części długów i pozwoli rozpocząć proces restrukturyzacji firmy. Zobowiązania amerykańskiego telekomu wobec banków i innych instytucji sięgają 32 mld dol. Część wierzycieli domaga się natychmiastowej spłaty. - WorldCom nie ma wyjścia, musi upaść - twierdzą analitycy.

Afera wybuchła prawie miesiąc temu. Wewnętrzna kontrola WorldComu ujawniła, że księgowi firmy już od kilku lat zatajali straty spółki.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej