65-minutowy fabularyzowany dokument "Wszystkie ręce umyte. Sprawa Barbary Blidy" pokazała TVP2. Film oglądali w sali kinowej w Sejmie politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Część posłów obejrzała film wcześniej, m.in. Tadeusz Iwiński:



- Żadne dokumenty, zeznania czy ustalenia prokuratorów nie wskazują na to, aby Barbara Blida zginęła inaczej niż od samobójczego strzału - mówią w rozmowie z Tokfm.pl Wojciech Szarama z PiS i Marek Wójcik z PO, sejmowi śledczy wyjaśniający sprawę byłej posłanki SLD. - Były za to nieprawidłowości w zabezpieczaniu miejsca zdarzenia - dodaje śledczy z PO.

Posłowie w ten sposób komentują tezy, które przedstawione są w fabularyzowanym dokumencie. Autorzy - Sylwester Latkowski oraz Piotr Pytlakowski - sugerują między innymi, że Blida nie popełniła w łazience samobójstwa, ale mogła zginąć podczas szamotaniny z pilnującą ją agentką ABW.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej