http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kup pan fana

Piotr Miączyński; Leszek Kostrzewski
2010-11-15, ostatnia aktualizacja 2010-11-15 10:06

Firmy kupują fanów na Facebooku. Za tysiąc złotych można ich kupić 10 tys. W paczce, po 10 gr za "duszę". Mogłeś już zostać sprzedany

Czy Brytyjczycy mogliby żyć bez monarchii? Królowa Elżbieta ma nawet profil na Facebooku.
Fot. DYLAN MARTINEZ REUTERS
Czy Brytyjczycy mogliby żyć bez monarchii? Królowa Elżbieta ma nawet profil na...
SONDAŻ
Czy uważasz, że Twoje dane osobowe na Facebooku są bezpieczne?

tak
staram się nie podawać ważnych danych, ale uważam, że i tak są wykorzystywane bez mojej wiedzy i woli
wykorzystywanie moich danych nie stanowi dla mnie problemu
nie mam konta na Facebooku i innych portalach społecznościowych

- W Polsce jest tylko jeden obraz - mówi Cuma, bohater filmu "Vinci". Ma na myśli "Damę z łasiczką" Leonarda da Vinci. Trzymając się tej stylistyki, w Polsce jest tylko jeden bloger. Nazywa się Kominek.

Jego stronę odwiedza co miesiąc ok. 200 tys. osób. Kominka stać na luksus, aby żyć z blogu. Jedna reklama wyświetlana przez dwa tygodnie kosztuje tu minimum 1,5 tys. zł, a czasami kilkakrotnie więcej.

Kominek kilka tygodni temu wrócił z USA. Wydał ponad 10 tys. dolarów. Nocował w hotelu na nowojorskim Manhattanie za 1500 dolarów, wypalił cygaro za 120 dol., zjadł kolację za 2 tys. I przegrał w kasynach Las Vegas około tysiąca. Płaciła sieć Burger King. Firma wynajęła go, aby wrzucał swoje relacje z Ameryki na stronę Burger Kinga (tzw. fan page) w serwisie społecznościowym Facebook.

Idiotyczne?

Znak nowych czasów. Konta na Facebooku ma pół miliarda użytkowników, w tym prawie 8 mln Polaków. Dla reklamodawców to eldorado.

- Każdy brand ma swoich fanów, klientów, sympatyków, którzy mają swoje profile w internecie. Wszystkie firmy muszą mieć strategię obecności w mediach społecznościowych - uważa specjalista od takiej internetowej promocji Artur Kurasiński.

Internauci nie lubią reklamy. Nie ufają jej. Ale chętnie zapiszą się do fan page "Najgorszych jest pierwszych pięć dni po weekendzie"



Miliony firm tworzą w serwisie swoje fan page. Polskie też. To teraz moda. Pełno jest "szkoleń", "warsztatów", jak zrobić skutecznie fan page małej, dużej czy wielkiej firmy. Każda z nich musi jednak ściągnąć na stronę potencjalnych klientów. Czyli tzw. fanów.

Burger King dzięki Kominkowi w ciągu miesiąca zdobył ich 5 tys. Cała akcja kosztowała 100 tys. zł, czyli z arytmetycznego punktu widzenia firma zapłaciła 20 zł za fana.

Dużo? - Szum medialny, jaki wywołała ta akcja, może już rzucać na kolana, bo dzięki samej liczbie publikacji zainwestowana kwota zwróciła się wielokrotnie - odpowiada Kominek.

Alior Bank w wakacje zaoferował 2 tys. użytkowników Facebooka po 100 zł, jeśli za pośrednictwem ich fan page złożą wniosek o konto osobiste w banku. Maxwell House rozdał w marcu 20 tys. użytkowników termokubki na kawę. Poczta InPost każdej osobie, która weźmie udział we właśnie rozpoczętym jej konkursie Paczkozagadka, daje...1552 zł. Tyle że w kuponach rabatowych do sklepów internetowych. W podobnym konkursie zorganizowanym rok temu InPostowi udało się zebrać ponad 180 tys. użytkowników.

Na Allegro fana można kupić dużo taniej. W paczce po 100, 1000 i 10 000 tys. sztuk. Firmy czy agencje marketingowe wiedzą, że internauci nie lubią reklamy. Nie ufają jej. Ale chętnie zapiszą się do fan page "Najgorszych jest pierwszych pięć dni po weekendzie ".

Na Facebooku można się przyłączyć do dowolnej grupy fanów: serialu „Dr House”, bigosu czy „Wk... mnie mówienie » dwutysięczny dziesiąty «”. I takie grupy mogą być później sprzedane. Można je właśnie kupić na Allegro. Sprzedawca reklamuje tak: „Tematyka klubowa, zabawowa, spory potencjał. Fan page na chwilę obecną posiada ponad 10 000 fanów, dziennie przybywa około 300-400 nowych fanów”.

Cena za 10 tys. osób? Tysiąc złotych, czyli 10 groszy za osobę. Takim osobom firma może teraz polecać np. markę perfum. Albo serek. Sam sprzedawca fan page poleca go np. jako idealny do "produktów kojarzonych z zabawą".

Kupowanie fanów się opłaca? - Oferowanie kubka to raczej strategia krótkofalowa. Przyciąga dużą liczbę "martwych dusz", osób, których nie interesuje firma czy jej produkty. Ich zainteresowanie trzeba stale podtrzymywać, organizując kolejne konkursy czy ofiarowując nowe gadżety - opowiada dr Marta Klimowicz, socjolożka badająca internet.

Zdaniem jej i Kurasińskiego najcenniejszy dla firmy jest inny typ fana, tzw. ewangelizator/ambasador, który na profilu jest aktywny, czyli klika, komentuje, a później jeszcze na swoim blogu zamieści pean ku czci najnowszego produktu firmy.

- Często się zdarza, że odpowiadają na powtarzające się pytania od innych fanów zgodnie z oficjalnym stanowiskiem marki, jeszcze zanim zdąży to zrobić osoba prowadząca fan page - zachwala nowo zdobytych użytkowników Anna Trzcińska ze spółki AmRest prowadzącej w Polsce Burger Kinga.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 37 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    35 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':