http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tajemnice laptopa mordercy

Wojciech Czuchnowski, współpraca Maciej Ostaszewski
2010-10-29, ostatnia aktualizacja 2010-10-29 16:25

Bronisław Komorowski - także był na liście polityków, których poszukiwał morderca z Łodzi. Na zdjęciu prezydent podczas pierwszego przemówienia wygłoszonego po zaprzysiężeniu
Bronisław Komorowski - także był na liście polityków, których poszukiwał morderca z Łodzi. Na zdjęciu prezydent podczas pierwszego przemówienia wygłoszonego po zaprzysiężeniu
Fot. Sławomir Kaminski / Agencja

Zamachowiec z Łodzi Ryszard C. interesował się politykami wszystkich partii, uważnie obserwował kampanię prezydencką i myślał o skonstruowaniu bomby

Jarosław Kaczyński
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński
Europoseł PiS Jacek Kurski
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Europoseł PiS Jacek Kurski
Grzegorz Napieralski
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja
Grzegorz Napieralski
Wojciech Olejniczak (SLD)
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Wojciech Olejniczak (SLD)
Poznaliśmy historię stron internetowych przeglądanych przez Ryszarda C., który 20 października zaatakował łódzkie biuro PiS. Wiadomo też, jakie słowa klucze wpisywał w przeglądarkę.

Co dotychczas wiedzieliśmy o Ryszardzie C.? Absolwent technikum, 62 lata, były taksówkarz z Częstochowy, z 10-letnim epizodem emigracji do Kanady (tam też był taksówkarzem).

W PRL dorobił się, pracując za granicą, potem handlował walutą i był tajnym informatorem milicji. Latem 2009 r. przepisał dom i samochód na drugą żonę. Prawdopodobnie wtedy dowiedział się, że jest chory na raka.

W lipcu 2010 r. wymeldował się z Częstochowy. Od tego czasu jeździł po Polsce, szykując się do zamachu. Najpierw celem byli politycy z pierwszych stron gazet - Jarosław Kaczyński i Leszek Miller. Z zamiarem zabicia ich pojechał do Warszawy. Ostatecznie 20 października w biurze PiS w Łodzi zastrzelił jednego działacza, a drugiego ciężko ranił.

Na podstawie zapisów z laptopa zamachowca można odtworzyć mapę jego zainteresowań od marca 2010 r. oraz wskazać miasta, w których pojawiał się przed zamachem na łódzkie biuro PiS.

20 nazwisk

Co wynika z danych z jego laptopa? Na liście polityków, którymi interesował się zamachowiec, jest 20 nazwisk. Są tam politycy z pierwszych stron gazet:

Zobacz: Kogo namierzał zabójca z Łodzi


Jarosław Kaczyński, Bronisław Komorowski, Jacek Kurski, Kazimierz Marcinkiewicz, Leszek Miller, Grzegorz Napieralski, Wojciech Olejniczak i Radosław Sikorski. Mniej znani, ale też często pojawiający się w telewizji, to: Zbigniew Girzyński (PiS), Michał Kamiński (PiS), Jerzy Miller (szef MSWiA) i Marek Wikiński (SLD).

Ale obok nich są nazwiska osób nieznanych szerszej opinii publicznej: Szymon Giżyński (PiS, Częstochowa), Maciej Grubski (senator PO, Łódź) Zdzisława Janowska (SdPl, Łódź), Stanisław Karczewski (senator PiS, Radom), Anna Paluch (PiS, Nowy Targ), Sylwester Pawłowski (SLD, Łódź), Stanisław Witaszczyk (PSL, Piotrków Trybunalski), Jacek Zacharewicz (PO, Piotrków Trybunalski).

Z zestawienia widać, że Ryszard C. oprócz polityków, których mógł spotkać w Warszawie, koncentrował się na tych, którzy działali w środkowej Polsce. W przypadku posłów PiS -Kurskiego, Girzyńskiego i Giżyńskiego - próbował w internecie znaleźć ich prywatne adresy.

Co dziwne, na liście nie ma nazwiska Zbigniewa Ziobry (PiS), które znalazło się na kartce, jaką miał przy sobie zamachowiec po schwytaniu go przez policję.

Ryszard C. wyszukiwał też adresy siedzib PiS i SLD w Warszawie, PSL w Łodzi, Radomiu i Lublinie, PO w Łodzi. Według znanych już relacji odwiedził warszawską centralę PiS, pod siedzibą SLD czekał na Leszka Millera. W dniu zamachu był też prawdopodobnie w łódzkim biurze Stefana Niesiołowskiego (PO).

Czy jeździł na spotkania?

Zamachowiec obserwował też kampanię prezydencką i interesował się spotkaniami kandydatów. Do wyszukiwarki wpisywał takie hasła jak: "sld kampania wyborcza", "napieralski spotkania wybory", "wybory komorowski".

Policja ustala teraz, czy jeździł na spotkania kandydatów. Przed wiecem Jarosława Kaczyńskiego, który 22 maja odbył się na placu Teatralnym w Warszawie, ściągnął plany placu. Był też w tych dniach w stolicy.

Kbks bez zezwolenia

Nie wiadomo, od jak dawna miał przedwojenny małokalibrowy pistolet Walther, którego użył w Łodzi. Z danych w komputerze wynika, że poszukiwał poważniejszej broni. Wchodził na strony Glocka, Beretty, szukał współczesnych modeli Walthera, karabinów snajperskich, pistoletów maszynowych.

Badał też możliwości kupienia karabinka kbks "bez zezwolenia" oraz pistoletu hukowego "keseru magnum defender", który uchodzi za łatwy do przerobienia na broń ostrą.

Poszukiwał tłumika do glocka i amunicji kalibru 7,62 i 7,83. Wchodził na strony kolekcjonerskie, gdzie można kupić broń przedwojenną i części do niej.

Jak zrobić bombę?

Wiele wskazuje na to, że zamachowiec myślał o skonstruowaniu bomby. W jego wyszukiwarce często pojawiają się hasła: "budowa bomby", "dynamit", "domowa bomba". Interesował go skład materiału wybuchowego o nazwie pentryt oraz książka "Anarchistic Cookbook" z 1971 r. zawierająca instrukcje wyrobu ładunków wybuchowych i bomb.

Oprócz broni palnej i materiałów wybuchowych szukał też gazów usypiających, obezwładniających i paraliżujących. Interesował się też kupnem paralizatora elektrycznego.

Część danych wskazuje, że Ryszard C. mógł analizować, czy nie dokonać zamachu w przebraniu i uciec za granicę. Wyszukiwał możliwości kupienia sztucznej brody i wąsów do charakteryzacji oraz sposobu na zakrycie tablic rejestracyjnych samochodu.

Jest też ślad rezerwacji biletu lotniczego w Locie (nie wiadomo dokąd).

Miasta, w których był

O ile zamachowiec nie zacznie mówić (na razie odmawia zeznań), tylko na podstawie danych z komputera i logowań jego telefonu komórkowego będzie można odtworzyć, które miejsca w Polsce odwiedzał przez ostatnie miesiące.

Na razie wiadomo, że sprawdzał możliwości nocowania w hotelach w Warszawie, Łodzi, Lipniku, Reszkowie, Lublinie, Katowicach, Białymstoku i Krakowie. W Łodzi był 10 i 11 maja oraz 23 czerwca, w Warszawie 19-20 maja i 9 sierpnia.

Prawdopodobnie rzeczywiście jest ciężko chory. Wyszukiwał adresy lekarzy onkologów, przychodni i szpitali.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 222 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    69 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':