http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Palikot w Rzeszowie: jest nas już armia

Małgorzata Bujara
2010-10-25, ostatnia aktualizacja 2010-10-25 19:47

Janusz Palikot
Janusz Palikot
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Mówił o niedawnym dramacie w Łodzi, pięciu postulatach swojego programu, organizowaniu partii i przygotowaniach do przyszłorocznych wyborów. W poniedziałek wieczorem Janusz Palikot przyjechał do Rzeszowa


Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Były polityk PO, poseł z Lublina Janusz Palikot przyjechał w poniedziałek do Rzeszowa. Na spotkanie, które rozpoczęło się o 18. w budynku Promaru, przyszły tłumy.

Wszystkie miejsca siedzące, a jest ich tu 250, zostały zajęte. Ludzie stali, także na korytarzach. Wśród przybyłych większość to ludzie młodzi, ale przyszli też i starsi, nawet przedstawiciel partii emerytów. Jeden z rzeszowian przyniósł skromny transparent z napisem: "Dobra robota Janusza Palikota". Ludzie bili brawo, kiedy Palikot krytykował Kościół, czy wspominał jak w programie telewizyjnym nazwał o. Tadeusza Rydzyka belzebubem polskiej polityki.

Palikot swoje wystąpienie zaczął od wspomnienia ubiegłotygodniowej tragedii w Łodzie.

- Tydzień temu zginął pracownik biura PiS w Łodzi. Jeszcze nie uprzątnięto krwi po tym zabójstwie, jeszcze nie przeprowadzono żadnych czynności sprawdzających, już Jarosław Kaczyński ogłosił, kto jest winny. Człowiek, który umiera nie ma legitymacji partyjnej. Widzimy polityka, który już nas przyzwyczaił do tego, że zbija kapitał polityczny na śmierci, w dodatku śmierci swojego brata. A robił to przez wiele miesięcy kłamiąc i oszukując nas wszystkich, że jest innym człowiekiem. Kiedy przegrał okazało się, że jest tym samym co zawsze Jarosławem Kaczyńskim. Otóż ten człowiek, kiedy zginął ktoś z jego partii, od razu zamiast pochylić się nad tą śmiercią, próbuje zbić kapitał polityczny na tej śmierci. Kilka godzin później się okazało, że temu mordercy było wszystko jedno, kogo zabije. Gdyby trafił na Leszka Millera, zabiłby Leszka Millera, gdyby trafił na Bronisława Komorowskiego, zabiłby Bronisława Komorowskiego. Ten fatalny czyn nie miał żadnego sensu politycznego - mówił Palikot.

Skrytykował to, że po tym wydarzeniu część polityków dostała ochronę BOR bądź się jej domagała. - To politycy dobrze sytuowani. Kurski, czy Ziobro - oni dostają po 70 tys. miesięcznie pensji i dodatków na prowadzenie biur i ekspertów (są europosłami - red.). Jaką to stwarza za atmosferę w Polsce? Czy my jesteśmy krajem o nieustabilizowanej sytuacji politycznej, gdzie dokonuje się mordów politycznych? Co to za fikcja? Ja zdecydowanie odmówiłem tej ochrony - mówił.

Szeroko opowiadał o postulatach. O tym, że należy wprowadzić kadencyjność funkcji politycznych, możliwość odwołania do sądów powszechnych od decyzji sądów partyjnych. Palikot chce także wprowadzenia okręgów jednomandatowych albo systemu mieszanego, postuluje też ograniczenie liczby posłów oraz likwidację bądź reformę Senatu. Chce także zmniejszenia subwencji z budżetu państwa dla partii politycznych.

- Czy nie macie wrażenia, że w Sejmie większość posłów, to miernoty, o których się nigdy nie słyszało? - pytał.

Mówił też dużo o tworzeniu struktur jego ruchu. Na razie nie został ostatecznie zarejestrowany przez sąd. Ale z chwilą wydania decyzji o zarejestrowaniu, zacznie się wielka akcja tworzenia struktur partii Palikota w poszczególnych województwach. Będzie to prowadzone przez internet.

- Jestem wzruszony widząc tak wielu ludzi na spotkaniu tutaj i na spotkaniach w innych miastach. W Częstochowie było 2 tysiące osób. Tak wielkiego poruszenia i entuzjazmu nie widziałem nigdy, nawet w 2007 roku, kiedy w Platformie Obywatelskiej była wielka mobilizacja - mówił Palikot. Do tej pory deklarację przystąpienia do ruchu Palikota podpisało w całej Polsce 10 tysięcy osób.

- To wielka armia ludzi, to rekord świata. Będziemy mieć struktury zdolne do prowadzenia kampanii - oceniał.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
  • 60 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    38 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':