http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Węzeł Sośnica zbudowany na skażonych odpadach?

Marcin Pietraszewski
2010-09-27, ostatnia aktualizacja 2010-09-28 18:56

Śląska policja sprawdza, czy do budowy węzła autostradowego Sośnica w Gliwicach używano odpadów z elektrociepłowni i elektrowni. Prokuratura wkrótce powoła biegłych, którzy dokonają tam odwiertów.

węzeł sośnica
Fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta
węzeł sośnica
Śledztwo wszczęto po zdobyciu informacji, że jedna z firm zaangażowanych do budowy węzła pozyskiwała z elektrowni i elektrociepłowni pyły powstałe w wyniku spalania paliw stałych. Skażone odpady miały być mieszane z piaskiem, a następnie używane jako jedna z warstw konstrukcji autostrad przecinających węzeł w Sośnicy. Dokumentacja robót miała być fałszowana.

- Zabezpieczyliśmy w tej sprawie wiele dokumentów, obecnie przesłuchujemy świadków. W grę wchodzi nawet tysiąc osób - mówi podinspektor Andrzej Gąska, rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej w Katowicach. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Policjanci uzgadniają teraz z prokuraturą miejsca, z których powołani biegli pobiorą do ekspertyzy próbki. Będą oni musieli odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie do budowy użyto odpadów, czy stanowią zagrożenie dla środowiska oraz czy wybudowany z ich wykorzystaniem węzeł wytrzyma potężny ruch samochodowy.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewniała wczoraj, że wszystkie materiały wykorzystane do budowy węzła były zgodne z niezbędnymi normami technicznymi. Podkreśliła też, że "zgodnie z informacją potwierdzoną przez nadzór żadna z warstw budowanej autostrady nie była wykonana z pyłów". Sośnica to największy węzeł autostradowy w kraju, gdzie przecinają się A1 oraz A4, a także ruchliwa droga krajowa nr 44. Jego przebudowa rozpoczęła się w połowie 2008 r., ciągle trwają na nim prace wykończeniowe. Według "Dziennika Gazety Prawnej", który wczoraj ujawnił sprawę, opóźnienia związane są z policyjnym śledztwem. Komenda temu jednak zaprzecza. - Na miejscu nie wykonaliśmy żadnych czynności, więc opóźnienia nie mają nic wspólnego z naszymi działaniami - podkreślił podinspektor Gąska.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
  • 29 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Fedorowicz: Jestem dziadek ciacho

''Długo dojrzewałem do bycia odpowiedzialnym, dla moich wnuczek jestem rycerzem, całej rodzinie zapewniam poczucie bezpieczeństwa''

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W piątek z ''Gazetą'':

  • Gazeta Telewizyjna
  • Rynek wtórny - poradnik