http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jasna Góra: Nowe szaty Królowej

Dorota Steinhagen
2010-09-05, ostatnia aktualizacja 2010-09-05 16:15

Szlachetne kamienie, cenne kruszce, zwykłe różańce i medaliki, meteoryty, kamienie z groty w Nazarecie, linia elektrokardiogramu i fragment Tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem tworzą nową suknię dla Cudownego Obrazu


Fot. Piotr Deska / AG
ZOBACZ TAKŻE
Suknia została napisana z wotów, które Czarnej Madonnie przynieśli pielgrzymi. Tak, tak, napisana, bo suknia - jak ikona - jest pisana, a nie wykonywana. Ta pisana była modlitwą, bo zmaterializowaną modlitwą - jak twierdzi jej autor Mariusz Drapikowski, złotnik i bursztynnik z Gdańska - są dary, które na Jasną Górę niosą pielgrzymi, ci z kraju, i zza granicy. Modlitwę tę stanowią więc zarówno szlachetne kamienie i cenne kruszce, wykonane z nich wspaniałe klejnoty, jak i plastikowe różańce, aluminiowe medaliki, proste srebrne łańcuszki. Te proste dary artysta także wykorzystał pisząc suknię - Wotum Narodu. Razem z modlitwą spisaną przez paulinów umieścił je pod zewnętrzną warstwą sukni.

W sobotę suknia i korony - dar narodu - zostały uroczyście poświęcone. - Niech pragnienie dobra wspólnego przezwycięży egoizm i podziały, niech wszyscy sprawujący posługę władzy widzą w Tobie służebnicę Pana, uczą się służyć i rozpoznawać z mądrością potrzeby rodaków - modlił się przewodniczący uroczystości abp Józef Kowalczyk, prymas Polski.

W mszy udział brało ok. 10 tys. wiernych. Wśród nich - Mariusz Drapikowski. Kilka dni wcześniej tłumaczył nam, jak czytać napisane przez niego szaty. Bo w sukni - wyjaśniał - nie blask złota, brylantów, rubinów, czy szafirów jest ważny. Trzeba czytać znaki i symbole, które się w niej zawierają.

Niebieski kolor sukni Maryi - jako symbol jej czystości - i czerwień szaty Jezusa - czerwonej jak u Króla i jak jego krew przelana za odkupienie ludzi. Meteoryty, tuż pod dłonią Matki Bożej, wskazujące, że to ona jest gwiazdą przewodnią, która prowadzi do Chrystusa; kamienie z groty w Nazarecie, wydobyte w miejscu, w którym - zgodnie z tradycją - stał Archanioł Gabriel zwiastując Maryi i z Golgoty, miejsca śmierci jej syna.

- Ta suknia zawiera także bardzo współczesne znaki i symbole - wyjaśniał Drapikowski. - Na szacie Matki Boskiej pojawia się np. linia elektrokardiogramu. Na znak, że w sercu narodu bije serce Matki.

W szatę Jezusa artysta wmontował także pomalowany na biało fragment metalu z biało-czerwoną szachownicą. To fragment Tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. - To wyraz hołdu wszystkim, którzy tam zginęli - mówił Drapikowski.

Nad fragmentem rozbitego prezydenckiego samolotu szeroka złota ślubna obrączka. Związana jest z nią niezwykła historia o tragicznej polskiej miłości i wierności. Obrączkę tę na palcu miał mężczyzna wieziony podczas okupacji do Auschwitz. Zdjął ją z palca, zawinął w kartkę papieru, na której napisał adres żony. Obrączka do żony trafiła, mężczyzna z obozu nie wrócił. Kobieta do swojej śmierci nie zdejmowała jej z palca. Na Jasną Górę rodzinną pamiątkę przyniosły ich dzieci. W sobotę z jasnogórskiego szczytu wzruszająca historię rodziny opowiadali córka i wnuk.

Suknia waży 17 kg. Powstawała dwa lata. Pracował nad nią Drapikowski i wszyscy jego pracownicy. Do tytanowego podkładu przy pomocy superprecyzyjnego lasera mocowali kolejne klejnoty, ostrożnie, by niczego nie uszkodzić. Bo jest np. w koronie Jezusa Chrystusa brylantowa brosza z atrybutami męki Pańskiej. To najprawdopodobniej fragment koron, które w darze dla Cudownego Obrazu przekazał król Władysław III Waza, a które później zaginęły i odnalazły się tylko we fragmentach.

Bo - jak twierdzą historycy - już na przełomie XV i XVI wieku korony dla Matki Boskiej Częstochowskiej przekazywali władcy i wielmoże: Władysław Jagiełło, Władysław IV Waza, królowa Eleonora, żona Michała Korybuta Wiśniowieckiego, August II. Sukniami - według Drapikowskiego - ikonę osłaniano początkowo dla ochrony przed sadzami z płonących świec. Dopiero potem - by oddać jej cześć. Dziś jasnogórski Cudowny Obraz ma dziewięć sukien. Dwie z nich są dziełem Mariusza Drapikowskiego. Suknię bursztynową napisał w 2005 roku, jako uzupełnienie dla papieskich koron, które w przeddzień śmierci pobłogosławił Jan Paweł II.

Najnowsze korony i suknia dla Cudownego Obrazu to dar Polaków z okazji wyjątkowej - sto lat temu, w 1910 roku, 22 maja na Jasnej Górze odbyła się uroczystość rekoronacji ikony Czarnej Madonny koronami podarowanymi przez papieża Piusa X. Zastąpiły pierwsze papieskie korony z 1717 roku, dar papieża Klemensa XI. W nocy z 22 na 23 października 1909 roku zostały one skradzione. Podejrzenie do dziś pada na władze carskie, zwłaszcza że car Mikołaj II koniecznie chciał podarować częstochowskiej ikonie własne korony. Polacy takiego daru od zaborcy nie chcieli. Papież Pius X uchronił Polaków od konieczności przyjęcia niechcianego daru. Na uroczystość nie mógł wówczas przyjechać metropolita lwowski, dziś święty abp Józef Wilczewski. Carskie władze nie dały mu pozwolenia na odwiedzenie Częstochowy. W stulecie tamtych wydarzeń kazanie z jasnogórskiego szczytu wygłosił jego następca, dzisiejszy metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
  • 95 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy