http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Brukselo, ratuj Puszczę Białowieską

Mariusz Jałoszewski
2010-08-01, ostatnia aktualizacja 2010-08-01 20:14

Ekolodzy złożą na rząd skargę do Komisji Europejskiej za wyrąb drzew w Puszczy Białowieskiej. - Zamiast powiększenia parku narodowego, trwa wycinka ostatniego naturalnego lasu w Europie - alarmują

Puszcza Białowieska
Fot.Agnieszka Sadowska / AG
Puszcza Białowieska
ZOBACZ TAKŻE
Skargę do Brukseli chce złożyć w środę koalicja polskich organizacji ekologicznych - Greenpeace, WWF i Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Ekolodzy liczą, że Komisja zmusi nasz rząd do ochrony jak największej części Puszczy Białowieskiej. Bo dziś park narodowy chroni tylko 17 proc. lasu.

- Przez wyrąb drzew zmniejsza się populacja chronionych gatunków. Np. dzięcioła białogrzbietowego. Wycinany jest starodrzew, co zmienia charakter puszczy - mówi Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska. - Leśnicy twierdzą, że wycinają tylko chore drzewa zaatakowane przez szkodniki, np. korniki. Tyle że są one pożywieniem dla dzięciołów. Poza tym wycinają drzewa w okresie lęgowym - denerwuje się Adam Wajrak, dziennikarz "Gazety Wyborczej", znany z obrony Doliny Rospudy.

Poza parkiem narodowym i rezerwatami nikt leśnikom nie może wyrębu zabronić. Poprzedni minister środowiska Maciej Nowicki obiecywał w "Metrze", że decyzja o poszerzeniu parku będzie gotowa jesienią ubiegłego roku. Sprawę przerwała jego dymisja. Nowy minister Andrzej Kraszewski sugerował, że zdąży do lata. Mamy sierpień i nic.

Opóźnienie resort tłumaczy brakiem koniecznych stanowisk lokalnych samorządów. Za zgodę dostaną 100 mln zł na inwestycje m.in. w kanalizację czy oczyszczalnie ścieków. - Dzięki osobistemu zaangażowaniu ministra prace nad porozumieniem z gminami są finalizowane. Właśnie rozsyłamy do gmin projekty rozporządzeń z uzgodnionymi warunkami do głosowania - zapewnia Magda Sikorska, rzecznik resortu środowiska. Ale daty poszerzenia parku nie deklaruje.

Dla ekologów to mydlenie oczu. - Bo do parku narodowego będą włączone głównie rezerwaty, które i tak są już dziś chronione - mówi Adam Wajrak. Aktualnie rząd walczy o powiększenie parku tylko o ok. 10 tys. hektarów. Jeśli się uda, zacznie rozmowy z gminami o drugie tyle. Nawet po tym poza parkiem zostanie blisko połowa puszczy.

Sprawa pojawiła się w sobotę na Przystanku Woodstock. Jerzy Buzek pytany o to, dlaczego Polska nie chroni Puszczy Białowieskiej, odpowiedział tak: - To najpiękniejszy kawałek przyrody w Europie. Pamiętajmy, że mamy 25 proc. puszczy, o reszcie musimy rozmawiać z Białorusinami, a to bywa trudne...

- Czy szef Parlamentu Europejskiego nie wie, że na Białorusi cały teren puszczy jest parkiem narodowym? A my jesteśmy w Unii i mordujemy skarb, który jest dobrem całej ludzkości. Przecież Białowieski Park Narodowy jest na liście światowego dziedzictwa Unesco - mówi Wajrak.

Co da ekologom skarga na rząd? Bruksela nie może zmusić go do poszerzenia parku, prawdopodobne jest jednak wezwanie do zapewnienia odpowiednich warunków dla gatunków chronionych. Jeśli rząd się z tego nie wywiąże, Komisja Europejska może wszcząć postępowanie o łamanie przez Polskę unijnego prawa, za co groziłyby Polsce kary finansowe. - Polska jest zobowiązana wobec całej Europy, żeby chronić ostatni naturalny nizinny las na kontynencie - przypomniał jeszcze w maju szef unijnej dyrekcji generalnej ds. środowiska Ladislav Miko.

Źródło: Dziennik Metro
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Fedorowicz: Jestem dziadek ciacho

''Długo dojrzewałem do bycia odpowiedzialnym, dla moich wnuczek jestem rycerzem, całej rodzinie zapewniam poczucie bezpieczeństwa''