Choć w RPA trwa właśnie święto piłki nożnej, to na co dzień piłkarski świat żyje piłką klubową. Firma doradcza Deloitte przyjrzała się, jak europejska liga klubowa wygląda od strony biznesowej.

Okazuje się, że najwyższe przychody przynosi angielska Premier League. Jej kluby wypracowały 2,3 mld euro przychodu. Jej przewaga nad najbliższym rywalem, niemiecką Bundesligą, spadła jednak do 0,7 mld euro. Przychody Bundesligi wzrosły o 10 proc., do 1,575 mln euro. Dzięki temu liga niemiecka wyprzedziła hiszpańską La Ligę. Jej przychody wzrosły wprawdzie, ale wyniosły 1,501 mld euro. Przychody włoskiej Serie A wzrosły o 5 proc. do kwoty 1,494 mld euro. Dzięki temu wyprzedziła ona francuską Ligue 1.

- Przychody lig europejskich rosną od lat i nawet kryzys tego nie zmienił. Trudności ekonomiczne nie odstraszyły kibiców. Piłka jest ciągle atrakcyjna dla sponsorów i stacji telewizyjnych - ocenia Dan Jones, partner Sports Business Group w Deloitte.
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej