Naukowcy z Cornell University (USA) postanowili sprawdzić, jak wzbogacenie mysiej diety w cholinę wpłynie na rozwój młodych. W tym celu myszom oczekującym zdrowego potomstwa lub noszącym pod sercem młode z mysim zespołem Downa (gryzonie zostały wcześniej zmienione genetycznie tak, by poczęły takie młode) podawano przez okres ciąży i karmienia zwykłe jedzenie lub pokarm wzbogacony w cholinę.

Następnie sześciomiesięczne myszy wykonywały serię zadań mierzących ich impulsywność, zdolność skupienia uwagi i umiejętność rozwiązywania problemów. Okazało się, że dieta matki bogata w cholinę nie tylko poprawiała funkcjonowanie zdrowych myszy, ale też znacznie niwelowała deficyty typowe dla zespołu Downa.

- Jestem pod wrażeniem skali korzystnych zmian, jakie pod wpływem choliny zachodzą u młodych z mysim modelem zespołu Downa - mówi prof. Barbara Strupp, główna autorka badania. - Co więcej, są to trwałe zmiany widoczne nawet po wielu miesiącach od okresu ciąży i karmienia - dodaje.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej