W trakcie rozmowy z przedstawicielami mediów wyraził przekonanie, że turniej odbędzie się w Polsce i na Ukrainie. Zaznaczył jednak, że
UEFA rozważa możliwości alternatywne, gdyby postępy w pracach na Ukrainie nie były zadowalające.
- Skupiamy się na wariancie cztery miasta w Polsce - cztery na Ukrainie. Jeśli nie uda się przygotować czterech miast na Ukrainie, pomyślimy o możliwych rozwiązaniach. Jednym z nich jest rozegranie większej liczby spotkań w Polsce. Nie mówię, że w grę wchodziłyby dodatkowe miasta - można przecież rozegrać turniej na czterech stadionach - wyjaśnił Kallen, ale zaznaczył, że optymalnym rozwiązaniem byłoby w takim przypadku przygotowanie co najmniej sześciu obiektów.
-
Ukraina pracuje bardzo ciężko. Nowy rząd objął władzę i zapowiada przyspieszenie prac. Co jasne - przygotowania nie są na takim poziomie jak w Polsce. Jestem jednak optymistą. Zapewniam też, że żaden plan B nie jest przygotowywany. Spodziewam się, że decyzja o wariancie "cztery i cztery" zapadnie w najbliższych miesiącach - dodał.
W Warszawie Kallen obejrzał budowany Stadion Narodowy. Następnie spotka się z prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz oraz ministrem sportu Adamem Gierszem. W czwartek obejrzy postępy prac w Poznaniu i Wrocławiu.
- Stadion wygląda wspaniale. Ostatni raz odwiedziłem go dwa miesiące temu i ciężko go teraz poznać. Widać ogromne postępy. Ogólnie Warszawa nie jest problemem - właściwie wszystko niezbędne dla
Euro 2012 jest już na miejscu. Potrzebne są tylko drobne poprawki - podkreślił.
- Główne problemy w Polsce to lotniska w Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu. O kłopotach związanych ze stadionami w Poznaniu i Wrocławiu będę mógł mówić dopiero po wizycie - zakończył Kallen.
Platini ostrzega: Ukraina może stracić Euro! W poniedziałek Michel Platini ostrzegał Ukraińców, że cierpliwość UEFA powoli się kończy. - Nieodzownym warunkiem przeprowadzenie turnieju na Ukrainie jest oddanie na czas stadionu w Kijowie - przypomniał. - Taką decyzję podjął już wcześniej Komitet Wykonawczy i jest ona ostateczna.
Zapytany przez dziennikarzy czy istnieje możliwość przeniesienia części meczów do innego kraju, np. do Niemiec, powtórzył, że obecnie nie jest rozpatrywany żaden alternatywny wariant. - Jeśli jednak Ukraina będzie miała nadal problemy logistyczne, będziemy musieli zareagować - przyznał.
Jak wyjaśnił, jedną z możliwych w takiej sytuacji opcji mogłoby być rozegranie turnieju w sześciu polskich miastach. Inną - zwrócenie się np. do Węgier czy Niemiec z propozycję przejęcia części meczów.
- Żadna z tych opcji nie jest jednak obecnie brana pod uwagę - dodał Platini. - Jesteśmy pełni wiary, że Ukraina przyspieszy prace i będzie gotowa na przyjęcie EURO 2012 zgodnie z planem