http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przeciwnicy in vitro nie chcą na KUL posłanki Muchy

sko
2010-04-07, ostatnia aktualizacja 2010-04-08 10:05

- Na uczelniach katolickich mogą pracować też niewierzący - odpowiada posłanka PO

Kwiecień 2010, poseł Mucha na konferencji w Lublinie
Fot. Rafał Michałowski / AGENCJA GAZETA
Kwiecień 2010, poseł Mucha na konferencji w Lublinie
Contra In vitro to stowarzyszenie, które pod swoim projektem ustawy zakazującej zapłodnienia pozaustrojowego zebrało ponad 160 tys. podpisów. W ich wersji ustawy za dokonywanie zabiegów in vitro groziłoby 3 lata więzienia.

W ubiegłym roku ten projekt był dyskutowany w Sejmie. Przed dyskusją przewodniczący Rady ds. Rodziny Episkopatu Polski bp Kazimierz Górny zaapelował do posłów, żeby Sejm poważnie zajął się projektem stowarzyszenia Contra In vitro. Ostatecznie przeciw były PO i Lewica i w projekt przepadł.

Ostatnio stowarzyszenie zażądało od ministerstwa zdrowia kontroli klinik przeprowadzających zabiegi in vitro. Zdaniem Contra in vitro pracują tam "weterynarze - embriolodzy".

Teraz stowarzyszenie wzięło na celownik posłankę PO Joannę Muchę, członkinię parlamentarnego zespołu bioetycznego i wykładowcę KUL. Chodzi o marcowe posiedzenie Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, które zakończyło się wydaniem oświadczenia, o tym że Kościół Katolicki jest za całkowitym zakazie in vitro.

"W takim kontekście jest coś dziwnego w sytuacji, gdy kilkadziesiąt godzin później pracownik naukowy katolickiej uczelni publicznie prezentuje się jako zwolennik innych rozwiązań i podpiera to dodatkowo argumentem, iż: "inne religie nie mają z tym problemu" (chodzi m.in. o słowa jakie Mucha wypowiedziała na antenie TVN 24 - red.). Wszelkimi metodami jesteśmy zwalczani przez władze największych klubów parlamentarnych, media liberalne. Wydaje się, że chociaż ze strony pracowników naukowych katolickich uczelni powinniśmy mieć możliwość oczekiwania, iż nie będą nam wbijać noża w plecy" - czytamy w piśmie Contra In vitro, które zostało zamieszczone w internecie.

Na koniec stowarzyszenie Contra In vitro zwraca uwagę, że skoro Mucha ma inne poglądy niż Episkopat, to powinna zrezygnować z pracy na KUL.

Posłanka zaznacza, że do jej biura takie pismo nie dotarło. - Na uczelniach katolickich mogą pracować także osoby niewierzące lub innych wyznań. Nie jest także wymagane, żeby pracownicy takich uczelni w 100 procentach zgadzali się z naukami Kościoła - tłumaczy zaznaczając, że nigdy nikt z władz KUL nie rozmawiał z nią o pracach w zespole bioetycznym.

Wczoraj Konferencja Episkopatu nie odpowiedziała nam, czy podpisuje się pod apelem Contra In vitro.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
  • 200 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    50 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':