Alergie to cena, jaką płacimy za ciągłą gotowość do walki układu odpornościowego. Chroni nas on przed bakteriami, wirusami, pasożytami i niszczy komórki nowotworowe. Ale zdarza się, że rzuca się na nieszkodliwego przeciwnika. Mogą nim być pyłki roślin w naszym nosie czy zjedzone orzechy. Układ odpornościowy rozpoznaje je jako wroga i zaczyna walkę. Towarzyszy jej stan zapalny - w drogach oddechowych, spojówkach oczu, na powierzchni skóry lub w przewodzie pokarmowym. Ale skutki tego zapalenia dotyczą całego organizmu.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej