Bezrobotny, 40-letni łodzianin działał w sieci od maja ubiegłego roku, ale policjanci namierzyli go dopiero przed miesiącem. Wtedy funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi monitorując internet zauważyli olbrzymią aktywność jednego z użytkowników na polskim serwerze. - Osoba ukrywająca się pod specjalnym "nickiem" zamieszczała na darmowym i ogólnodostępnym serwerze pliki z nowościami filmowymi i muzycznymi. Wśród tytułów znajdowały się aktualne przeboje kinowe i muzyczne - mówi podinspektor Magdalena Zielińska z KWP w Łodzi.
Okazało się, że internauta rozpropagowywał swoje "hity" na wielu forach internetowych. Zachęcał innych użytkowników sieci do darmowego pobierania plików. - Nie chciał pieniędzy. W zamian żądał jedynie poklasku i pozytywnych komentarzy na forach - dodaje Zielińska.
Obliczono, że z "usług" tajemniczego uploadera od maja do lutego skorzystało blisko 400 tysięcy osób. Ustalenie internauty zajęło policjantom kilka tygodni. - Żyjąc w wirtualnym świecie "odmłodził się" o 10 lat, a łącze internetowe z którego korzystał zarejestrowane było na jego matkę. Ale w końcu się udało - mówi rzeczniczka łódzkiej policji.
Gdy wczoraj śledczy obserwując sieć zauważyli, że 40-latek właśnie połączył się z internetem i zaoferował internautom kolejny filmowy hit, zapukali do jego drzwi w mieszkaniu przy ul. 11-go Listopada w Łodzi.
Zabezpieczono komputer, dysk twardy o pojemności 60 gigabajtów i 200 płyt CD i DVD z muzyką i filmami. Łodzianin został zatrzymany i przewieziony do komendy. W rozmowie z policyjnym specjalistą do spraw przestępczości internetowej 40-latek "udawał Greka". Twierdził, że ściągał pliki tylko na swój własny użytek i nie robił nic złego, ponieważ nie pobierał za to opłat. Wreszcie przyznał się do wszystkiego i sam wystąpił o zablokowanie swojego konta na serwerze hostingowym.
Przedstawiciel Związku Producentów Audio Video (ZPAV) już złożył wniosek o ściganie 40-latka. Wstępnie oszacowano, że straty jakie twórcy i autorzy z Polski i - przede wszystkim - Hollywood ponieśli wskutek jego przestępczej działalności sięgają co najmniej 7 milionów złotych. To koszty sprzedaży płyt, ale też np. spodziewanej sprzedaży biletów w kinach. Mężczyźnie grozi kara do lat 2 więzienia.
Jakie koszty bezrobotny z Łodzi poniesie w procesie cywilnym - to już zupełnie inna historia.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź