Wynik odsetkowy grupy wyniósł 241,35 mln zł wobec 232,45 mln zł rok wcześniej, natomiast wynik z opłat i prowizji ukształtował się na poziomie 91,01 mln zł wobec 83,58 mln zł w analogicznym okresie poprzedniego roku. W ujęciu jednostkowym w 2009 r. bank miał 13,75 mln zł zysku netto wobec 6,58 mln zł zysku rok wcześniej.
Bank Ochrony Środowiska w 77,27 proc. należy do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zajmuje się on przede wszystkim obsługą firm i finansowaniem projektów proekologicznych. Ale od niespełna roku BOŚ ostrzy sobie zęby również na klientów detalicznych. W ubiegłym roku, wystartował m.in. z ofertą "konta wyjątkowego". Efekt? Liczba ROR-ów wzrosła w sumie o ponad 75 proc. Nie najgorzej bank radził sobie także ze sprzedawaniem kart kredytowych i kredytów hipotecznych. Dynamika sprzedaży kart wzrosła w skali roku o ponad 35 proc. A łączna kwota, na jaką bank udzielił kredytów, to blisko 900 mln zł. To również efekt wprowadzenia nowej strategii, która zakłada, że w ciągu najbliższych trzech lat bank ma podwoić liczbę klientów do 500 tys. Tak dynamiczny rozwój banku oznacza konieczność zastrzyku kapitałowego. Eksperci wyliczają, że BOŚ potrzebuje na ten cel ok. 470 mln zł. Część pieniędzy bank chce pozyskać od właściciela, a część z emisji obligacji. Jednak już wiadomo, że NFOŚIGW nie będzie w stanie wygospodarować takiej kwoty. Dlatego, jak pisaliśmy kilka dni temu, w branży mówi się o połączeniu go z Bankiem Pocztowym, który również zastanawia się, skąd wziąć środki na rozwój. A taka fuzja mogłaby podnieść rynkową wartość obu banków.
Grupa Kapitałowa BOŚ zakończyła ubiegły rok z współczynnikiem wypłacalności na poziomie 12,8 proc.
Czytaj też:
Czy BOŚ i Pocztowy mogą stworzyć nowe PKO? 