http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wygrał w Strasburgu, ale co z tego wynika?

Monika Adamowska
2010-03-15, ostatnia aktualizacja 2010-03-14 18:08

Prawnicy gminy Szczecin głowią się, co zrobić z Piotrem, homoseksualistą, który wywalczył w Strasburgu prawo do mieszkania komunalnego po zmarłym partnerze.

Mecenas Arkadiusz Byliński ma nadzieję, że gmina rozpatrując sprawę jego klienta uwzględni wyrok ze Strasburga
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agenc
Mecenas Arkadiusz Byliński ma nadzieję, że gmina rozpatrując sprawę jego...
Piotr, 59-letni homoseksualista, oskarżył polskie państwo o dyskryminację ze względu na orientację seksualną. Piotr i jego partner mieszkali w Szczecinie, w komunalnej 32-metrowej kawalerce. Najemcą był partner. Kiedy w 1998 r. partner zmarł, Piotr wystąpił do gminy o prawo najmu. Chciał skorzystać z przepisu, który pozwalał na przejęcie tego prawa temu, kto pozostawał "faktycznie we wspólnym pożyciu małżeńskim z najemcą, mieszkał z nim stale do chwili jego śmierci". Gmina odmówiła. Obie strony poszły do sądu: Piotr pozwał gminę, bo uważał, że prawo najmu mu się należy, a gmina, by uzyskać nakaz eksmisji.

Polskie sądy w kolejnych instancjach uznały, że związku dwóch mężczyzn nie można uznać za konkubinat. Prawomocny wyrok zapadł 1 czerwca 2001 r. Wtedy adwokat Piotra mecenas Arkadiusz Byliński wystąpił do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Kiedy sprawa już była w Strasburgu, gmina wygrała proces o eksmisję. Nie doszło jednak do niej, a Piotr 2 marca 2010 r. Trybunał w Strasburgu ogłosił korzystny dla niego wyrok. Trybunał uznał, że szukając sposobów ochrony tradycyjnej rodziny, państwo musi brać pod uwagę zmiany społeczne, w tym fakt, że nie istnieje jeden sposób realizowania prawa do życia prywatnego i rodzinnego. Nie może dyskryminować ludzi m.in. ze względu na orientację seksualną. Problem w tym, że trybunał nie stwierdził jednoznacznie, że gmina powinna przyznać Piotrowi prawo najmu. Dlatego teraz sytuacja szczecinianina nie jest jasna.

- Wprawdzie orzeczenie nie mówi, że mój klient ma zachować lokal, ale jest dla niego satysfakcjonujące - uważa mecenas Byliński. - Czekam na tłumaczenie wyroku i jeszcze przed Wielkanocą wystąpię do gminy w tej sprawie. Liczę na to, że uda się nam porozumieć. Bo trzeba przyznać, że miasto zachowało się w porządku wobec mojego klienta, nie eksmitując go zaraz po uzyskaniu wyroku o eksmisję.

Szymon Dominiak-Górski, rzecznik Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych w Szczecinie powiedział nam, że ZBiLK, nie czekając na pismo adwokata Piotra, już wystąpił do miejskich prawników o opinię, co ma dalej robić. - Bo sprawa jest bardzo trudna - dodaje Dominiak-Górski.



Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin
  • 22 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Polskie MSZ wzywa izraelskiego ambasadora

Ambasador Izraela w Polsce musiał tłumaczyć się ze zniszczenia przez izraelską armię beduińskiej studni

Daniel Goldhagen: Cały świat ma krew na rękach

Radykał, idealista, prowokator? Tak widzą kontrowersyjnego politologa z Harvardu jego przeciwnicy. Z najnowszą książką nie pójdzie im tak łatwo

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W środę z ''Gazetą'':