http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prokuratura: to jest DNA Krzysztofa Olewnika

d
2010-03-09, ostatnia aktualizacja 2010-03-09 17:58

Badania DNA potwierdziły, że ekshumowane z grobu w Płocku szczątki to ciało Krzysztofa Olewnika - poinformował we wtorek gdański wiceprokurator apelacyjny Zbigniew Niemczyk, nadzorujący śledztwo ws. Olewnika.

Krzysztof Olewnik w chwili porwania miał 25 lat. Więzili go dwa lata w piwnicy i dole na szambo
archiwum rodzinne
Krzysztof Olewnik w chwili porwania miał 25 lat. Więzili go dwa lata w piwnicy...
RAPORTY
Ekshumowane w styczniu z grobu na płockim cmentarzu ciało Krzysztofa Olewnika było badane w zakładzie medycyny sądowej Akademii Medycznej w Gdańsku. We wtorek w południe rodzina Olewników jako pierwsza zapoznała się w Gdańsku z wynikami badań. Mimo potwierdzenia tożsamości zwłok prokuratura nie wyklucza zarzutów wobec osób podejrzewanych o nieprawidłowości w pierwszym badaniu, po wydobyciu ciała z ziemi na polanie w miejscowości Różan, gdzie zabójcy zakopali zwłoki.



Zarzuty dla biegłego, który w 2006 r. badał zwłoki Olewnika

Gdańska prokuratura postawiła zarzuty sfałszowania opinii i niedopełnienia obowiązków biegłemu, który w 2006 r. przeprowadzał badania zwłok Krzysztofa Olewnika - poinformował jej szef Zbigniew Niemczyk.

Prokurator wyjaśnił, że ma to związek z zatajeniem w opinii informacji, iż wyniki badań próbek z różnych kości szczątków Olewnika różniły się. W takiej sytuacji - jak powiedział - ekspertyzy powinny zostać powtórzone.

Niemczyk dodał, że biegły został zawieszony w czynnościach.

Dlaczego pojawiły się wątpliwości?

Czy jeszcze kilka miesięcy temu ktoś przypuszczał, że w sprawie, w której sprawcy zabójstwa zostali osądzeni, skazani na dożywocie (potem się powiesili w celach) mogą być wątpliwości co do tożsamości ofiary? A tak się stało, gdy gdańska prokuratura prowadząca od 2008 r. śledztwo po śledztwie wykryła, że:
- bandzior zawahał się, wskazując miejsce ukrycia zwłok;
- ciało wykopane w lesie było o sześć centymetrów krótsze niż Krzysztofa;
- szczątki do badań pobrano przed sekcją (przez drucianą siatkę?) nie odnotowując tego w protokole;
- są wątpliwości co do pospiesznej analizy DNA potwierdzającej rzekomo tożsamość ofiary.



Dlatego też rodzina Olewników zdecydowała się na ekshumację ciała z grobu Krzysztofa.

Powtórne badania z zakresu patomorfologii oraz genetyczne przeprowadzili najlepsi specjaliści z zakładu medycyny sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Miały potwierdzić tożsamość ofiary (lub jej zaprzeczyć) oraz naprawić błędy popełnione w śledztwie 2006 r. w Olsztynie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':