Zakażenia pneumokokami najczęściej nie wywołują żadnych objawów, nie wiemy nawet, że jesteśmy nosicielami tych bakterii. Jednak mikroby te mogą zaatakować nas z opóźnieniem, np. gdy organizm jest osłabiony po przejściu grypy. A poziom nosicielstwa tych bakterii jest w społeczeństwie wysoki i waha się od 5 do 10 proc. u zdrowych dorosłych i od 20 do 60 proc. u zdrowych dzieci.

Pneumokoki najczęściej "mieszkają" w jamie nosowej i gardle. Do infekcji dochodzi drogą kropelkową lub poprzez bezpośredni kontakt.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej