Krystyna Naszkowska: Jak się mieszka w Dolinie Krzemowej?

Marek Hołyński: Wygodnie. To jest trochę jak mieszkanie w wielkim ogrodzie. Dookoła zielone wzgórza, nie widać żadnych kominów, hal fabrycznych, tylko luźna zabudowa, nowoczesna architektura, korty tenisowe, baseny, mnóstwo zieleni. Śnieg nigdy nie pada, w zimie temperatura nie spada poniżej 5 st.

A kina, teatr? Jak się spędza wolny czas?

- Nie spędza się, bo go nie ma. Pracuje się po 14 godzin na dobę. Jeśli się szybko nie zrobi jakiegoś projektu, to konkurencja nas wyprzedzi.
Pozostało 95% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej