Policjanci w Krośnie Odrzańskim (ok. 40 km od Zielonej Góry) otrzymali zgłoszenie, że rano w Krośnie Odrzańskim kobieta została zaatakowana przez nieznanego sprawcę.
Uderzył pięścią w szyję Ofiara ma 40 lat, jest kierowniczką zmiany w jednym z marketów. O godz. 6.45 wychodziła z domu do pracy, wtedy zaatakował ją. Poczuła uderzenie pięścią w szyję, broniła się - kopnęła napastnika w podbrzusze i uciekła do pobliskiego kiosku Ruchu. Napastnik zbiegł - to wysoki mężczyzna w kurtce ortalionowej z kapturem. Jest szczupły, ma ok. 190 cm wzrostu.
Policja zrobiła blokady, na miejsce pojechali też policjanci ze specjalnej grupy operacyjno- śledczej. Bandyta jednak się wymknął.
Drugi napad niedługo potem "Gazeta" dowiedziała się, że w Leśniowie Wielkim, kilkanaście kilometrów od Krosna, krótko potem doszło do kolejnego napadu. 20-letnia kobieta została zgwałcona we własnym domu i poraniona ostrym narzędziem. Napastnik podał się za komornika, ale ofiara nie wpuściła go do domu. Potem, kiedy wyszła z domu po drewno, została napadnięta i zgwałcona. Ma poranione nogi.
Według wstępnych informacji napastników było dwóch, ale zgwałcił jeden. Ubrany był w zielonkawą kurtkę. To wysoki blondyn.
Policja, żandarmeria i wojsko szukała białego volkswagena golfa. Jeden z napastników był widziany przy wsiadaniu do niego. Po południu mundurowi znaleźli auto, ale dla dobra śledztwa nie chcą zdradzać szczegółów. Nie potwierdzają ani marki, ani tego gdzie zostało porzucone. "Gazeta" nieoficjalnie ustaliła, że kierowca zostawił auto w centrum Krosna. Policjanci zabezpieczyli także zapisy z kamer monitorujących lubuskie drogi (takie ma m.in. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad).
Zielona Góra się boi Od 9 stycznia do dziś doszło do dziesięciu napadów na kobiety. Pięć w Zielonej Górze, jeden w podmiejskiej Świdnicy, w Lubsku oraz Wschowie (wydarzył się w czwartek wieczorem, i tu istnieje najmniejsze prawdopododobieństwo, że był to poszukiwany gwałciciel przyp.red.). Razem z dzisiejszym napadami - jest ich 10. Napadnięte kobiety mają od 16 do 40 lat. Sprawca zachodzi od tyłu - tak by nie widziały jego twarzy. Przewraca na ziemię, przykłada do szyi nóż, brzytwę lub żyletkę. Tnie po ciele, twarzy. Chce gwałcić. Udało mu się już trzy razy.
Zielona Góra żyje w strachu, kobiety boją się chodzić same. Miasto jest oblepione plakatami z rysopisami podejrzanych.
Czytaj reportaż o polowaniu na bandytę